najciekawszym punktem rodzinnej imprezy była paląca się w mikrofalówce skarpetka Szymona. i co z tego, że teraz jestem pijana, mam ochotę na seks i gorąco mi jak cholera? namacalny jest fakt, że leżę w łóżku i żrę niemiecką czekoladę z migdałami.
no i imieniny dziś mam. które tradycyjnie nie są obchodzone. (23)
5 września 2008 , 17:11
zielona sukienka, obnażone nogi. filmy polecają mi książki, książki polecają filmy. linia moich ramion odbija się w ekranie. a Ty odkładasz mi się wciąż na wątrobie, jak tani alkohol. mam w sobie ogromne pokłady zazdrości, wiesz? (14)